|
W ubiegłym sezonie GKS Bełchatów miał w kadrze aż pięciu bramkarzy, z których aż czterech grało w ekstraklasie. Teraz w kadrze zostało już tylko dwóch.
Po zakończeniu rozgrywek postanowiono nie przedłużać umowy z 40-letnim Piotrem Lechem, który już wiosną nie grał tylko w drużynie Młodej Ekstraklasy. Mimo to szkoleniowcy mogli liczyć na Łukasza Sapelę, Damiana Kozika i najmłodszego z Dominika Kisiela, który w tym roku wystąpił w dwóch spotkaniach ligowych. Z wypożyczenia do Widzewa wrócił też Rafał Misztal. Niestety, w pierwszym letnim sparingu z ŁKS kontuzji doznał Sapela, który po operacji ręki musi pauzować przez ok. dwa miesiące. Ostatnio okazało się, że Kisiel, z którym wiązano wielkie nadziej, nie chce podpisać nowego kontraktu. - Podobno ma klub, który zaproponował mu lepsze warunki - powiedział "Gazecie" Zbigniew Robakiewicz, odpowiadający w GKS za szkolenie bramkarzy. - Od lipca przestał z nami trenować. Szefowie GKS są rozczarowani postawą zawodnika. - Przedstawiliśmy mu jeszcze w czerwcu warunki kontraktu, ale reprezentujący go ojciec nie przyjął ich. Jeszcze czekamy, ale nie mamy zamiaru zmieniać swojego stanowiska - mówi Andrzej Zalejski, prezes klubu. Bardziej stanowczy jest Zdzisław Drobniewski, dyrektor sportowy GKS. - Na pewno nie ulegniemy dyktatowi ojca. Trudno, poradzimy sobie bez Kisiela.
Okazało się, że 18-letni zawodnik dostał ofertę z Widzewa. Potwierdził to Marek Zub, dyrektor sportowy łódzkiego klubu. - Jesteśmy zainteresowani, bo to młody i zdolny bramkarz. Otrzymał od nas propozycję, czekamy na odpowiedź - stwierdził.
Kisiel twierdzi, że jest zaskoczony twardym stanowiskiem bełchatowskiego klubu. - Jeśli trenerzy i szefowie GKS nie widzą mnie w drużynie, to na pewno nie będę z tego powodu płakał. Bardzo chętnie przyjadę do Łodzi, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Jestem cały czas w kontakcie z Widzewem i niewykluczone, że niedługo dołączę do zespołu - powiedział wczoraj "Gazecie".
Przypomnijmy, że w Widzewie trenuje już starszy brat bramkarza - Jakub Kisiel. 20-letni zawodnik jest stoperem i tak jak Dominik występował w drużynie Młodej Ekstraklasy, którą prowadził Waldemar Fornalik, obecnie pracujący w klubie z al. Piłsudskiego. źródło: Gazeta Wyborcza Łódź |
Redakcja serwisu gks.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. |
max, | 09-07-2008 13:07 , IP: 82.177.46.78 pewnie nie chcieli dalej grać za lojalkę i miłość do klubu bo za trzysta zł które mieli wychowankowie klubu to nawet trudno komplet butów kupić.....
|
sprawiedliwy, | 09-07-2008 11:13 , IP: 217.97.0.138 Problem????Macie zdolnego Kozika który jest znacznie lepszy od Sapeli i macie problem?????Marnujcie dalej dobrych piłkarzy a grajcie tymi przeciętnymi to z całą pewnością będziemy dalej niż bliżej Ekstraklasy!!!
|
xyz, | 08-07-2008 23:17 , IP: 87.199.23.52 Kisiel gdzie jak gdzie ale kur** do żydów ? Wiele tracisz w moich i na pewno nie tylko moich oczach ...
| |