Damian Bąbol: Od meczu z Arką minęło kilka dni. Wie pan już, co było główną przyczyną porażki?
Dariusz Pietrasiak: Przede wszystkim bardzo nam zależało, żeby odnieść kolejne zwycięstwo na wyjeździe i umocnić się w czołówce. Tak się jednak nie stało... Nie da się ukryć, że rozegraliśmy słabsze spotkanie. Byliśmy w gorszej dyspozycji i myślę, że to jest główna przyczyna porażki.
Dlaczego wasza forma tak szybko spadła?
- Nie wiem. Może było to niewielkie przemęczenie spowodowane tym, że ostatnio rozgrywamy praktycznie mecz za meczem. Spotkanie z Legią kosztowało nasz zespół bardzo dużo sił. Później doszła do tego jeszcze długa podróż do Gdyni. Jednak nie chciałbym się akurat tym usprawiedliwiać. Inna sprawa, że gdy sobie przypomnę, w jaki sposób straciliśmy gole, to ręce opadają. W ogóle nie powinny paść.
Ale druga bramka nie powinna zostać uznana, bo Łukasz Kowalski z Arki zdobył ją ręką.
- No właśnie. Staram się nie oceniać pracy sędziego, ale w tym meczu to nie był jedyny błąd popełniony przez arbitrów. W pierwszej połowie nie wiadomo dlaczego została wstrzymana nasza akcja, w której w znakomitej sytuacji znalazł się Piotrek Kuklis. Sędzia dopatrzył się spalonego, a przecież piłka była zagrana przez zawodnika gospodarzy. Później za faul na Dawidzie Nowaku Dariusz Żuraw powinien zostać ukarany od razu czerwoną kartką.
Ale decyzji arbitra się już nie zmieni...
- Dlatego musimy się jakoś zebrać i zrobić wszystko, żeby zmazać plamę z Gdyni. Najlepiej wygrać w sobotę z Jagiellonią.
Wcześniej zagracie z Lechem Poznań w Pucharze Ekstraklasy.
- Brakuje nam chyba tylko punktu, by awansować do ćwierćfinału. Myślę, że nasza postawa w tych rozgrywkach to najlepszy dowód, że każdy mecz w sezonie traktujemy poważnie.
Jak najszybszy powrót do pierwszej trójki to temat numer jeden w szatni GKS?
- Naszym celem jest to, byśmy po każdym meczu byli zadowoleni z siebie i oczywiście zdobywali punkty. Pamiętam, że po pierwszych spotkaniach w tej rundzie wszyscy skazywali nas na spadek. A teraz po kilku zwycięstwach wszędzie słyszę, że jesteśmy typowani do walki nawet o mistrzostwo. Często powtarzam kolegom z drużyny, że trzeba w tym wszystkim zachować spokój i koncentrować się tylko na najbliższym meczu. A co z tego wyjdzie, to się dopiero okaże.
Źródło: Gazeta Wyborcza (Łódź)
|
Redakcja serwisu gks.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. |
P, | 19-11-2008 15:03 , IP: 85.219.248.3 Nie czepiam sie, tak mi sie skojarzylo jakos :) Masz racje, taka prawda. Chyba nie ma nigdzie transmisji, bo widze ze jest wszedzie tylko Polonia W.-Jagiellonia Białystok.
|
BL, | 19-11-2008 14:47 , IP: 80.51.51.108 EJCI EPODACIE LING ZEBYM OGLODNOL MECZ GKS BELHATOW LECH POZNAN
|
ooo, | 19-11-2008 14:20 , IP: 87.199.8.93 może i tak ale taka prawda ;P
|
P, | 19-11-2008 11:55 , IP: 85.219.248.3 Do ooo: Jakbym słyszał Lenczyka :P
|
ooo, | 18-11-2008 22:53 , IP: 87.199.8.93 GKS przegrał w Gdyni dlatego że stracił 2 bramki a nie strzelił 3 ;)
|
kibic, | 18-11-2008 19:23 , IP: 85.219.248.3 brawo !
|
zolwiu55, | 18-11-2008 12:12 , IP: 79.188.42.202 Darek szacunek
| |