muszu, | 24-08-2008 21:06 , IP: 87.199.23.52 Piłkarze GKS przegrali w piątek z Wisłą Kraków m.in. przez bardzo słabą grę obrońców. Wszystko wskazuje jednak na to, że defensywa bełchatowian będzie wzmocniona. ZOBACZ TAKŻE * Kryzys Górnika. Kandydat do czołowej lokaty zamyka tabelę (24-08-08, 19:12) Podopieczni Pawła Janasa ambitnie walczyli z mistrzami Polski zwłaszcza do momentu straty pierwszego gola. Skrzydła podciął im błąd Dariusza Pietrasiaka i Edwarda Cecota, po którym Paweł Brożek pokonał Krzysztofa Kozika. Drugiego gola GKS stracił tuż po wznowieniu gry - do własnej bramki trafił Pietrasiak. - Chcieliśmy odrabiać straty po przerwie, ale zaraz na początku drugiej połowy straciliśmy kolejnego gola. Może się przestraszyliśmy, ale zagraliśmy słabo - mówi Janas. Jego piłkarzom udało się tylko raz pokonać Mariusza Pawełka. Wyręczył ich zresztą Cleber, który po dośrodkowaniu Piotra Klepczarka uprzedził swojego bramkarza i trafił do własnej bramki. - Po strzeleniu drugiego gola niektórzy moi zawodnicy zbyt wcześnie uwierzyli w zwycięstwo, pojawił się brak koncentracji, gra była bardziej chaotyczna i Bełchatów nas ukarał - ocenia Maciej Skorża, trener Wisły. - Coraz śmielej poczynali sobie pod naszym polem karnym i strzelili gola. Czytaj dalej ť Reklamy google * Z Polski do Irlandii Loty z Irlandii do Polski z Aer Lingus. www.AerLingus.com/Polski-Irlandii * Poczta Kwiatowa Oficjalna strona - wyślij kwiaty. Gwarancja jakości! www.PocztaKwiatowa.pl * Foto-konkurs Peroni Zrób foto we włoskim stylu i jedź do Mediolanu. Sprawdź szczegóły! www.peroniitaly.pl Niestety, bełchatowianom nie udało się już wyrównać. Ale gdyby nie błędy obrońców, to GKS mógł pokusić się o remis z mistrzem Polski. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że defensywa zostanie wzmocniona, bo nareszcie dobiegły końca trwające od trzech tygodni negocjacje z działaczami Korony Kielce w sprawie transferu Marcina Drzymonta. Bełchatowianie zaniepokojeni włączeniem się do rozmów warszawskiej Polonii poprawili swe warunki. W piątek złożyli już kolejną ofertę, która wreszcie zyskała akceptację prezesa kieleckiego klubu Adama Żaka. PGE GKS ma zapłacić za 26-letniego stopera ok. 200 tys. euro. - Z tego co wiem, to wszystko między klubami jest już ustalone. Ja też się porozumiałem w sprawie mojego kontraktu. Czekam tylko faks z potwierdzeniem transferu. Miał przyjść w piątek, ale nie przyszedł. Mam nadzieję, że będzie w poniedziałek - mówi Drzymont. W Bełchatowie nie zagra za to Grzegorz Szamotulski, który twierdzi, że nie doszedł do porozumienia z klubem w sprawach finansowych. Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
|