|
Dwa miesiące trwała przerwa w treningach Mariusza Ujka. Napastnik GKS Bełchatów wreszcie wrócił do zajęć, ale w sobotnim meczu bełchatowskiej drużyny z Polonią w Bytomiu (początek o godz. 15.15) jeszcze nie zagra. Zabraknie także kontuzjowanych obrońców Jhoela Herrery i Marcina Drzymonta.
Po raz ostatni Ujek zagrał w pierwszej kolejce obecnego sezonu z Lechem w Poznaniu. Bełchatowianie wygrali 3:2, a Ujek nabawił się urazu kolana. Jest przesądzone, że w Bytomiu nie zagrają Herrera i Drzymont. Być może trener Paweł Janas będzie mógł za to skorzystać z Edwarda Cecota, który mimo złamania przegrody nosowej trenuje z kolegami. W Bytomiu zagrają także reprezentanci Łukasz Garguła i Carlo Costly. "Guła" dołączy do kolegów dzisiaj, a Costly doleci z Hondurasu jutro. Janas ma zatem większy komfort i to nie tylko jeśli chodzi o zdrowie piłkarzy. Kolejne boisko treningowe w Bełchatowie zyskało sztuczne oświetlenie. Wczoraj piłkarze GKS ćwiczyli na drugim boisku za halą sportową, którą oświetlają nowoczesne jupitery. Warto dodać, że to trzecie boisko ze sztucznym oświetleniem w kompleksie sportowym GKS. Jupitery są przecież także na głównym stadionie oraz na nowoczesnym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Pojawiły się informacje, że GKS zimą zamierza sprowadzić z CSKA Moskwa Dawida Janczyka. Szefowie GKS twierdzą jednak, że nie rozważają sprowadzenia tego piłkarza. - Na pewno jest świetnym zawodnikiem i gdyby była taka możliwość, to chętnie widzielibyśmy go w swojej drużynie - mówi dyrektor sportowy bełchatowskiego klubu Zdzisław Drobniewski. Źródło: Dziennik Łódzki
|
Redakcja serwisu gks.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. |
|